piątek, 18 listopada 2016

Rozdział I



Luna Valente, szesnastoletnia dziewczyna rozpoczęła nowy etap w życiu. Właśnie stoi w nowym domu, o ile można nazwać domem willę. Jej rodzice dostali prace u Sharon Benson, Monica mama Luny pracuje jako kucharka a jej tata -Miguel zajmuje się dokumentami
-Luna wszystko w porządku?-
Matka dziewczyny zaniepokoiła się zachowaniem swojej adopcyjnej córki.. -poprostu kojarzę skądś ten dom..- Luna  została adoptowana w wieku czterech lat, jej imię pochodzi od jej wisiorka w kształcie księżyca ponieważ gdy pojawiła się u nich miała tylko ten wisiorek. Rodzice Luny nigdy nie ukrywali przed nią że nie jest ich rodzoną córką, wiedzieli że tak będzie lepiej, natomiast ona była poprostu szczęśliwa że trafiła do nich.
- Państwa córka od jutra zaczyna szkołę w Black South College, chodzi tam także moja chrzestnica Ambar..- gdy Sharon to powiedziała, Luna nie była zbytnio zadowolona gdyż nie za bardzo miały przyjemne spotkanie..- Amando zaprowadź ich do pokoju, niech się rozpakują.-
~*~

Biel. To nie był Luny ulubiony kolor wolała różowy, fioletowy lub żółty. Niestety pokój dziewczyny były koloru białego - na szczęście mogę tu zrobić mały remont- pomyślała na głos, spojrzała na zegarek była... Piętnasta więc postanowiła trochę zwiedzić Buenos Aires - Mamo wychodzę!- krzyknęła Luna wzięła telefon i oczywiście wrotki. Wrotki to przy nich Luna zapomniała o wszystkim czuła się wolna, kochała jeździć to była jej pasja.
Luna zwiedzala widoki zapomniała o tym wszystkim co się wydarzyło w tym tygodniu, jak zostawiła przyjaciół, jak zostawiła Meksyk  i to że będzie musiała się użerać z Ambar. Pogrążona w myślach dziewczyna wpadła na kogoś
- naucz się najpierw jeździć dziewczynko!
- ja mam się nauczyć! To ty we mnie w jechałeś!
- o przepraszam panią nie chciałem- powiedział sarkastycznie chłopak- Jak szanowna Pani ma na imię? Chyba nie mieszkasz tu długo
- Luna. Dopiero co się wprowadziłam. A jak ty masz na imię?

                              ~*~
Cześć wam! Pierwszy rozdział z głowy i jak się wam podoba? Dziękuję za komentarze w prologu :) mam nadzieje że teraz też napiszecie gdyż fakt faktem jest tylko 1 ale mnie zmotwował dziękuję wam:)

6 komentarzy:

  1. No całkiem spoko, tylko zdecydowanie za krótko.
    Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się w weekend napisać dłuższy:) dziękuję że czytasz :)

      Usuń
  2. super rozdział:) szkoda ,że krótki

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję :), będę starała się dłuższe robić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniale!!!! Szkoda ze krotki ale dopiero zaczynasz.. I jak będziesz czesto dodawać krótkie to zastąpi to jeden co tygodniowy dlugi

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny😍♥😍
    Szkoda tylko, że taki krótki, ale zgadzam się z Ninuś, że krótkie rozdziały częściej to to samo co jeden długi rzadziej..😊..
    No w każdym razie z niecierpliwością czekam na nexta...😊😊😊
    Pozdrawiam i weny życzę kochana😘😘😘

    OdpowiedzUsuń