Luna obudziła się z krzykiem, znowu śnił jej się ten sam sen. Ogień. Od zawsze jeśli ma zły sen to właśnie ten żywioł się tam znajduje. Dziewczyna wiedziała że już nie zaśnie a do szkoły ma jeszcze trzy godziny, to postanowiła obejrzeć zdjęcia z dzieciństwa. Od zawsze ją ciekawiło czemu nie pamięta nic do piątego roku życia tylko urywki. Dziewczyna wzięła pierwsze zdjęcie jakie jej zrobiono kiedy trafiła do rodziny Valente. Nastolatka nawet nie zauważyła jak minęły już dwie godziny.
-Luna wstwa.. czemu nie śpisz już?
-Znów śnił mi się ten sen. Ogień i mała ja płaczą w salonie i sen znów się zakończył jak wszystko się wokół mnie rozpadło.
-Córciu to tylko sen może ma związek z twoim pochodzeniem?
~*~
-Przykro mi Pani Sharon ale nic nie znalazłem...
-Masz do końca tygodnia dowiedzieć się co się stało z Sol jak nie to możesz szukać już nowe miejsce pracy!- niedawno Pani Benson się dowiedziała że córka jej siostry przeżyła, to był dla niej ogromny szok. Wiedziała jedno że musi ją odnaleźć. Jej rozmyślenia przerwał dzwonek do drzwi.
-Rey otwórz!
-Dzień Dobry przyszłam do Pani Sharon.- Kobieta wstała i podeszła do drzwi to co zobaczyła... Utwierdziło ją że może stracić osobę na której w głębi serca jej zależy...
-Isabelle?! Co ty tu robisz?!
-przyjechałam odzyskać moją córkę
~*~
- Gaston to się nie uda! Jak Ambar to zobaczy to będzie kiepsko!
-Sam mi mówiłeś że chcesz to zrobić. Nie będzie tak źle. Po szkole pójdziemy od razu do Jam&Roller potem pójdziemy do szatni ja będę czuwał żeby nikt nie zobaczył i robisz swoją cześć o gotowe!
- Jak się nie uda to będzie twoja wina..
~*~
Jeszcze tydzień i zacznie się to na co każdy czekał 'konkurs wrotkarski'. Luna się z tego powodu cieszy ale także się denerwuje chociaż to normalne. Dziewczyna otworzyła swoją szafkę gy nagle cos z niej wyleciało. To była koperta.
-Nina co to jest?
- Mam pewną teorię jak można to sprawdzić.- Luna kiwneła głową na znak żeby kontynuowała - Otwórz ją.- faktycznie diewczyna zapomniała otworzyć kopertę.
-Uwaga cytuję '
Jestem tym, co czuję
Śnie o tobie i się gubię
I jeśli oszukuję siebie
Gubię się w tej wolności
Jestem tym, co czuję
Widzę cię i czekam
Daj mi chwilę przerwy
Szukając w sobie znalazlem ciebie
Chcę poczuć to, co istnieje tam dalej
Czuję i wierzę
w to czego szukam w tym miejscu
Jestem kimś,
Kogo mogę zaakceptować
Przychodzisz jak słońce tak naturalnie..
Wszystko było takie proste
Byłem tak zmieszany pod koniec.*'
-Wiem! To list miłosny! Masz cichego wielbiciela..
~*~
Przepraszam już się tłumaczę: stwierdziłam że podczas jedzenia wejdę na Internet.. Zapomniałam że jestem nie zdarą i komórka wpadła mi do jedzenia, ale to nie koniec! Zobaczyła to moja mama .. resztę można się domyślić
Ale wracam z ro rozdziałem mam pytania : kim może być Isabelle?
Co wymyślił Matteo?
Od kogo ten List dla Luny?
Kto zgadnie :)? Mam nadzieję że rozdział się spodobał ( wiem jest krótki :( )
Do następnego :)
(* Siento- tłumaczenie)

Jestem tu pierwszy raz i uważam, że piszesz świetnie czekam na następny rozdział.
OdpowiedzUsuń