~*~
- Luna ona musi mieć jakiś plan! - Nina nie może tak poprostu uwierzyć w to że Ambar, tak poprostu się zgodziła żeby jej przyjaciółka wystąpiła z Matteo, zna blondynkę nie od dziś i zawsze ale to zawsze uprzykrza wszystkim życie, wątpi w to, że tak poprostu się zgodziła - Może tak, może nie, Nina nie myślimy już o tym, tylko chodź w końcu na lekcję-
- Dobra zmiana tematu - Luna tylko przewróciła oczami.
~*~
- Serio Ambar się tak poprostu zgodziła? !- Gaston tak jak i Nina nie może uwierzyć w słowa przyjaciela bo zna blondynkę i co Matteo spojrzy na inną to włącza się jej zazdrość - Tak sam się zdziwiłem, jeszcze dzwoniłem żeby się upewnić, ale dzisiaj mam treningi z Luną - gdy chłopak to powiedział to u jego przyjaciela pojawił się głupi uśmieszek, Matteo tylko przewrócił oczami ponieważ wiedział co u niego ten uśmiech oznaczał, już Gaston szykował się coś powiedzieć ale przyjaciel mu przerwał - siedź cicho tylko powiedz co z Niną!- Gdyby wzrok mógł zabijać to Matteo już by nie żył - nic wkurzyła się na mnie chociaż jej się nie dziwię dziś spróbuję ją po raz setny przeprosić, to co dziś po szkole Jam&Roller?
- Może później bo muszę się zająć dziś 'Królem Pawiem'
- Król Paw prowadzi na smyczy Króla Pawia- zaśmiał się Gaston na co tylko chłopak przewrócił oczami.
~*~
Dziewczyny siedzą w Jam&Roller i się uczą. Matteo ma przyjść za parę minut wtedy wraz z Luną rozpoczyną trening. Dziewczyna się nie przejmuje tym co mówi jej przyjaciółka na temat Ambar wierzy że dziewczyna się choć trochę zmieniła. Dziewczyna robi dzięki Ninie wielkie postępy. Do wrotkowiska wszedł właśnie Matteo z Ambar. Valente się zastanawiała co tu ona robi, ale w końcu przecież występuje z jej Chłopakiem. - To co Luna idziemy ćwiczyć?-
- Pewnie królu Pawiu
- Król Paw? Matteo przecież to twój pies się tak nazywa prawda?- spytała blondynka, Chłopak nie wiedział co powiedzieć a znowu Luna nie wiedziała o co chodzi, ale za to Ninie się przypomniało o tym jak Gaston mówił jej o sytuacji z psem - Tak Ambar, ale Lunie się spodobała ta nazwa i... Zaczęła go tak nazywać no bo kto normalny nazywa psa Król Paw, co nie Luna?- dziewczyna tylko pokiwała głową, a Chłopak wysłał jej dziękujące spojrzenie - No dobra... To ja idę do Delfi i Jazmin powodzenia w treningu i pamiętaj Lunita ufam Ci! - odparła Ambar i poszła w kierunku 'Przyjaciółek', gdy już trochę odeszła, ciszę przerwał Matteo - Dzięki wielkie Nina! Uratowałaś mnie, a tak poza tym skąd wiesz o sytuacji z psem? - zapytał zdziwiony Chłopak, na co dziewczyna odparła krótko - Gaston
- Jaki pies?!- Przerwała ciszę Luna, ona wciąż nie wiedziała o co chodzi.- Później Ci wytłumaczę a teraz chodź!- powiedział Matteo i pociągnął ją w stronę wrotkowiska.
~* ~
-I teraz spróbuj zrobić tak- Luna i Matteo już godzinę ćwiczą i mają już prawie cały układ- Dobra Matteo spróbujmy zatańczyć cały układ- dziewczyna z chłopakiem zaczęli swój układ nagle Valente wpadła na Matteo, Chłopak ją trzymał i popatrzyli sobie w oczy. Chciał ją pocałować
-Luna!- odwrócili się a tam...
~*~
Cześć wszystkim! Rozdział miał być wczoraj, ale nie dałam rady ponieważ był dzień babci a dziś dziadka to wczoraj u nich byłam ale oni nie mają Internetu więc odrazu jak wstałam to dodałam.
Jak myślicie kim jest tak osoba? Mam nadzieję że spodobał się wam rozdział :)

Świetnie się czyta. Do następnego ☺
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo 💕
UsuńOby nie okazało się, że to Ambar. Wydaje się całkiem miła i nie wygląda, żeby knuła coś przeciwko Lunie. Ale szybko zmieni zdanie, jeśli przyłapie ich w takiej niezręcznej sytuacji! Fajnie piszesz, dodaję się do obserwowanych i będę niecierpliwie czekać na kolejny rozdział. Buziaki ♥
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo❤
Usuń