~*~
- Nina on chciał dobrze - Luna po raz setny tłumaczy przyjaciółce, że Gaston przez przypadek wylał napój. Jak wróciła od Simona i weszła do Jam&Roller, było słychać jak Nina krzyczy na Gastona.
- Tak ale to przez niego nie mam zaliczoną pracę, dobra ale zmieńmy temat co się stało z Simonem?
- Powiedział że jechał dziś do Jam&Roller, nagle przed nim wbiegła jakaś dziewczyna i niestety nie zdążył zahamować. Teraz nie może jeździć przez jakiś czas. - Dziewczyna westchnęła wiedziała że z konkursu nici, ale przynajmniej Simonowi nic poważnego nie jest -Czyli nie startujesz w konkursie? - zapytała Nina chociaż było to oczywiste. Luna kiwnęła przecząco głową - to wystąp z Matteo nie występuje w tym roku z Ambar
-Nina, najwidoczniej nie jesteś tak mądra jak myślałam przecież to Król Paw, a do tego nie mam zamiaru mieć problemy z Ambar - zaśmiały się przyjaciółki Luna w duchu chciała wystąpić z ' Królem wrotkowiska'
- Spokojnie nie będziesz mieć problemu, a ja się zgodzę. - dziewczyny popatrzyły na siebie ze zdziwieniem, nie wiedziały że Matteo słyszał rozmowę...
~*~
- Dasz radę, pokaż wszystkim że to TY jesteś najlepsza! - Blondynka patrzy w swoje odbicie, po raz kolejny usłyszała jak jej ciotka mówi że jest ona rozczarowaniem, z opowiadań Amandy wie że nie zawsze je chrzestna była wredna i wymagająca, tylko Amanda zna naprawdę Ambar wie jaka ona jest w głębi duszy, że jej brakuje odrobinę miłości od Sharon, żeby dziewczyna się zmieniła. Nastolatka zastanawiała się co sprawiło, że się tak zmieniła jej ciocia, za każdym razem gdy próbowała nawiązać z Amandą ten temat, to zawsze musiała ona 'coś załatwić'. Ale wie jedno, że cała tajemnica jest w pudełku który jest schowany. Obiecała sobie, że odkryje tą tajemnice oraz to że się dowie prawdy o swojej rodzinie.
Blondynka właśnie weszła do kuchni by poprosić Monicę o kanapkę z tuńczykiem, gdy właśnie zobaczyła zdedenerwoną Lunę
- Czy coś się stało Lunita? - widać było że nastolatka nie spodziewała się tu Ambar - Nie.. znaczy tak.. znaczy nie wiem! - Ambar się uśmiechnęła w duchu chociaż blondynka jest podła w stosunku do Valente, Ale polubiła ją - Spokojnie mi możesz powiedzieć wszystko, w końcu jesteśmy przyjaciółmi, co nie? - Luna westchnęła cicho - chodzi o to, że Matteo spytał mniej czy z nim wystartuję, bo Simon nie może ,ale oczywiście się nie zgod..- dziewczyna nawet nie dokończyła ponieważ blondynka jej przerwała - wystąp z nim
- co?
- Słyszałaś, wystąp z nim mam do Ciebie zaufanie- Maksykanka się zdziwiła, tak samo jak Ambar nie wiedziała czemu to powiedziała, ale nie kłamała..
~*~Cześć wszystkim! Dziękuję za komentarze :) mam nadzieję że rozdział się podoba:) miał wyjść trochę dłuższy.. jak myślicie czemu Sharon jest taka? Czy Ambar się zmieniła czy ma jakiś plan? Tak czyś jak do następnego i mam nadzieję że się spodobał :)

Pisz dalej masz talent 😄
OdpowiedzUsuń